Archive for Październik, 2013

Mała Panew Kolonowskie-Ozimek 27.10.2013

Bóg  dał pogodę, podarków od Boga się nie odmawia  więc popłynęliśmy z Kolonowskich do Ozimka rzeką Małą Panew. Trasa raczej dla mało zaawansowanych ale szkoleniowo można od niej zacząć pływanie.Bardzo dobrze zagospodarowany szlak wodny, naprawdę z przyjemnością można znaleźć na brzegach co parę kilometrów super miejsca do postojów z pełną infrastrukturą i to urządzone z dużym smakiem. Gratulacje dla gospodarzy terenu. Krótki dzień i niepunktualność Eskapady( Prezesa) nie pozwoliły na dopłyniecie do jeziora Turawskiego.Następnym razem Nabiała nie bierzemy.Zapachy jesieni towarzyszyły nam przez całą trasę,ostanie resztki tegorocznego słońca grzały w plecy i płynęło się leniwie i bez wysiłku.Po ubiegłotygodniowej Mrodze ten odcinek to full relaks i tego nam trzeba było.

Mała Panew Kolonowskie-Ozimek 2013-10-27-01.GPX

 

 

Data 27-10-2013
Czas startu 09:49:26
Czas trwania 04:52:33
Wzniesienie łącznie 13 m
Prędkość średnia 3.3 km/h
Dystans z wysokościami 15.90 km

 

 

Fotki

Mroga Judka-Dmosin młyn 20.10.2013

CO TO I GDZIE TO?

Mrogarzeka przepływająca m.in. przez Dmosin, Kołacin, Walewice i Głowno, stanowi prawy dopływ rzeki Bzury.

Długość Mrogi wynosi ok. 63 km a powierzchnia jej dorzecza ok. 530 km². Źródła Mrogi znajdują się na wysokości 195 m n.p.m. w granicach wsi Gałkówek-Kolonia.

W dolnym biegu Mroga płynie przez lekko pofałdowaną Równinę Łowicko – Błońską, w obrębie której uchodzi do Bzury, w rejonie wsi Sobota, na wysokości 91 m n.p.m. Głównym (lewym) dopływem Mrogi jest Mrożyca. Mrożyca uchodzi do Mrogi w Głownie. W Głownie do Mrogi uchodzi także Brzuśnia.

W Głownie na Mrodze znajdują się dwa sztuczne jeziora: Zalew Mrożyczka i Zalew Huta Józefów (potoczna nazwa, używana głównie przez głowinian to stawy).

A TO NASZE DOZNANIA!

Miała być Mała Panew ale zmiana planów na Mroge, rzeczkę koło Głowna   z inicjatywy kolegów z Ambera i Eskapady.

Polecamy ta rzekę tym którzy lubią wyzwania połączone z wysiłkiem .Zaskoczyła nas ta rzeczka wartkim nurtem,fajnymi zwałkami i przeszkodami i pięknym jesiennym krajobrazem.Pływanie w towarzystwie osób którzy wiedzą do czego służy wiosło i umiejących zachować się na wodzie z licznymi przeszkodami to czysta przyjemność.Roczniki wychowane na Winnetou i książkach Szklarskiego realizowały dziecięce marzenia wymagającej przygody, młodsi pewnie tez tam coś realizowali.11 załóg to optymalna ilość kajaków by nie przeciągać czasu ograniczonego krótkim dniem.Trzech Prezesów poważnych klubów(Żubr, Eskapada i Amber) i Komandor spływu ugościli nas w łowickiej regionalnej restauracji” u Zosi” zamawiając rosół (jak to smakuje po 5 godzinach wiosłowania!!!) i kopcem  pierogów koniecznie z cebulką że nie wspomnę o schabowych i czymś tam jeszcze co zamówiły nasze damy.Całość uzupełniły dwie księgi Pan Tadeusza które  ku  mojemu zdumieniu nie zostały przeczytane w całości i jedna księga została zwrócona do biblioteki potwierdzając tendencje zaniku czytania w kraju.Wesoły autobus ruszył do domów około 19 ( zamykali U Zosi) i  przy pomocy GPS zaczęliśmy błądzić ze szczęśliwym zakończeniem dla  Jarka i   zdążył na nocną zmianę.Jeszcze na pożegnanie urywek z Pana Tadeusza coś o Soplicy i byliśmy gotowi na opierdziel od naszych żon przekazując im nasze radosne wspomnienia z mokrymi elementami garderoby(niektórzy)  .

Mroga Judka-Dmosin młyn 2013-10-20.GPX

 

 

Data 20-10-2013
Czas startu 10:26:14
Czas trwania 06:17:17
Prędkość średnia 1.9 km/h
Dystans z wysokościami 11.61 km

Ma być znowu ładnie w niedziele więc może ta Mała Panew?

FOTO

Liswarta Bodzanowice-Krzepice 13.10.2013

Fajna prognoza pogody zachęciła nas do jesiennego pływania po Liswarcie. Rzeczywiście dopisała i płynęło się w pełnym słońcu.Odcinek rzeki nie należy do najciekawszych jest prosty i łatwy z jedną przenośką dla początkujących kajakarzy.Nie natrudziliśmy się wiec za bardzo.Tylko towarzystwo naszych przyjaciół i możliwość spotkania  poprawiało nudnawą sytuacje na rzece.Krowy ryczały ,byki ganiały na brzegach próbując skoczyć do kajaka,na szczęście  zorientowały się ze mają do czynienia  z  Żubrami a nie z pospolitą trzodą i odpuściły.Jeszcze na koniec zdążyłem przy wysiadaniu zaliczyć dno Liswarty i to koniec przygód. Obiad smakował w ulubionej knajpce „Pod Różą”. Niedziela  chyba lepiej spędzona niż tych w Warszawie.

Liswarta Bodzanowice-Krzepice 2013-10-13-02.GPX

 

 

Data 13-10-2013
Czas startu 11:31:56
Czas trwania 04:34:15
Wzniesienie łącznie 20 m
Prędkość średnia 2.6 km/h
Dystans z wysokościami 12.04 km

 

FOTO

Ostatnie aktywności
  • Test stravy autem na wies
    On Listopad 19, 2018 13:29 went 4.52 km during 00:14:16 hours climbing 22.00 meters
  • Afternoon Walk
    On Listopad 16, 2018 14:13 went 0.11 km during 00:02:14 hours climbing 0.00 meters
Dołącz do nas na Facebook’u!
Kategorie
Kalndarz wydarzeń
Październik 2013
P W Ś C P S N
« Wrz   Lis »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031