Archive for Sierpień, 2015

Trzebce-Zalesiaki 15.08.2015

Miało być kilka kajaków skończyło się na 14 i było fajnie.Żar z nieba dobrze znosiliśmy w licznych posiadówkach w rzece. Przypomnieliśmy sobie o chrzcinach nowych nabytków.Na koniec nakarmiono Żubra (dwóch poważnych Prezesów) .Pan Andrzej prawie przeszedł do klubu Żubr .Piotr na razie się przymierzał dosiadając nasz totem.Spływ był międzynarodowy dzięki uroczej moskwiczance.

FOTO

Rurzyca 6,7,8-08-2015

Wyjechaliśmy w czwartek 06.08 około 17 ,po drodze jeszcze dwójka dosiadła w Kaliszu i byliśmy w komplecie .Na miejsce w szampańskich humorach dotarliśmy o 22 .Na szczęście Nabiał już czekał wskazując miejsce noclegu.Piękny widok na jezioro Zdybickie mieliśmy nazajutrz przy śniadaniu o godzinie 6.Krótkie rozeznanie ternu i wyjazd na miejsce startu po powitaniu z Eskapadą.Po 10 byliśmy na wodzie. Początek pod prąd do końca jeziora Krąpsko Małe przez Krąpsko Długie,powrót ta samą trasą lecz inną linią brzegową do Trzebieszek czyli miejsca startu.Wąski przesmyk i ujrzeliśmy Rurzyce by po chwili znowu znaleźć sie na jeziorze tym razem na Trzebieszki dalej znowu chwile na rzece i jezioro Krąbsko Górne potem mały łącznik i Krąbsko Średnie.Mijamy kamień Jana PawłaII i lądujemy we Wrzosach w stanicy harcerskiej. Kąpiel całej hałastry w jeziorze ,autobus i powrót.Kąpiel w Zdybickim i obiad . Zajęcia w podgrupach dla niektórych trwały do 3 (Żubry na tym etapie reprezentował Mirek). Pobudka o 6 – śniadanie z puszek smakowało lepiej niż kawior ,mały haczyk i znowu do Wrzosów na drugi etap,kąpiel była tak przyjemna ze nie chciało się wyjść z wody. Zaczęła się rzeka właściwa by po chwili znowu byliśmy na jeziorze Dąb .Dalej już sama przyjemność ,rzeka przyspieszyła i stała się bardzo urokliwa żar z nieba dawał się we znaki tylko w odsłoniętych miejscach.Krotki popas z obserwacją watahy kajaków płynących dół rzeki i kontynuowaliśmy spływanie.Robiło się coraz ciekawiej i troche trzeba było uważać na rynnie z szybkim nurtem.Dwie brzydkie przenoski i koniec spływu -byliśmy w Krępsku.Złożyliśmy kajaki u lokalnego gospodarza i czekaliśmy na resztę( tzn Nabiała). Wesoły autobus już czekał .Powrót ,kąpiel,kąpiel,kąpiel w Zdybickim ,znowu obiad,degustacja wody po myszach przejście na inne wiktuały i grzmotnęło z nieba piorunami i deszczem , nikt nie miał ochoty chować się przed deszczem.Noc w towarzystwie komarów (nawet żony nas tak nie kochają jak one) i pobudka o 6, porządki rozliczenia ,pożegnania z Eskapada i komandorem znów siedzieliśmy w aucie wracając do domu.Po drodze Kalisz u sympatycznej Ireny i Witka ,degustacja gruzińskich win,opracowanie planu spływu na Prośnie i ostatni etap do domu.O 15,30 byliśmy na miejscu.Piękna kolejna kajakowa przygoda dobiegła końca.
Wrócimy tam na pewno jest tam zbyt pięknie i zbyt dużo do przepłynięcia by tam nie wrócić.Podziękowania dla Pani Eli-Komandor i Nabiała za pomoc organizacyjną
FOTO

Dołącz do nas na Facebook’u!
Kategorie
Kalndarz wydarzeń
Sierpień 2015
P W Ś C P S N
« Lip   Wrz »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31