Archive for the ‘spływ’ Category

Tak bywa w Klubie Żubr.

https://photos.app.goo.gl/otXC3Dep5dr32hjbA

Ktoś musiał zacząć 24.03.2018

Nasi koledzy rozpoczęli pływanie -przyjęliśmy ich grzańcem.

https://photos.app.goo.gl/g5R20WoXu1nYs6Ct2

Krutynia 13-15.09.2013 Cierzpięty-Ukta-Iznota

40 lat minęło jak….. można było zaśpiewać na spotkaniu z Klubem Wodniak z Olsztyna .A okazja była przednia ,nasi nowi przyjaciele po wiośle Andrzej Flis i Zbigniew Gustek obchodzili 40 tą rocznice pierwszego wpisu do książeczki kajakowej.W Pieckach zameldowaliśmy się koło 15 ,na obiad sielawa w dobrze gotującej małej restauracji-ryba wyśmienita.O 20.30 pierwsze spotkanie i  zapoznanie się z przyjaciółmi z Mazur,wspomnieniom i radości nie było końca.Eskapada jak zwykle dotarła po północy ale za to zakończyła około 4.  8.30 śniadanie i o 9.10 siedzieliśmy już w autokarze .Dotarliśmy do Cierzpięt nad jeziorem Mokrym gdzie już czekały na nas kajaki,zgrana grupa więc szybko pojawiła się na wodzie.około 500m jeziora Mokrego pokonaliśmy gładko ,nie wiało i nie falowało.Pokonaliśmy przepust i pojawiły się małe wąskie urokliwe jeziorka,dotarliśmy do jeziora Krutyńskiego gdzie na jego końcu rozpoczyna swój bieg Mekka mazurskiego kajakowania rzeka Krutynia.Przywitała nas klarownie czystą wodą pełną soczystych wodorostów i  uwijających się ryb widocznych gołym okiem.Kolory rozpoczynającej się jesieni dodawały uroku .Krutyń zapraszał nas do niezliczonych lokali i stanic kajakowych, tu widać przemysł kajakowo-turystyczny zakorzenił sie na dobre.Wrażenie robi to dobre i jest na dość wysokim poziomie obsługi, widać na każdym kroku dostosowanie do wymogów kajakarzy( brzegi,przystanie, zakola ,łodzie ,wyporzyczalnie) jest tego od groma.Az strach pomyśleć jaki tłok tam jest w sezonie.A my spokojnie po małym piwie wraz z dawnymi gospodarzami tych ziem odwiedzających Haimat (większość po 60 tce) popłynęliśmy w przeciwnych kierunkach ,oni na łodziach pod prąd a my w swoich kajakach z leniwym  prądem. Łabędzie i kaczki zatraciły już strach przed ludzmi podpływając do kajaków żebrząc o pożywienie,czasami to my musieliśmy się ich bać odganiając się wiosłem.Cały czas klarownie czysta woda i obrazki jak z akwarium po którym mozna pływać kajakiem.Wodorosty tuż pod powierzchnia wody sugerowały płycizny ,nic bardziej zwodniczego prawie nigdy na trasie nie sięgaliśmy wiosłem dna. W okolicach Zielonego Lasku postanowiliśmy spróbować placków ziemniaczanych i oddać piwo z Krutyni -przeciągało sie to troche bo co rusz pojawiał się sponsor w końcu syci i powtórnie napełnieni zeszliśmy na wodę.Rosocha- młyn wodny chyba jeszcze pracujący,gospodarze  podstawili wózki do przetransportowania kajaków(a co mamy swoje lata) i było bez wysiłkowo. Dwoje chętnych do kąpieli przepłukało spodenki i spłynęliśmy dalej.Do jeziora Duś i starozakonnych w Wojnowie chętnych w odwiedziny  nie było.Rzeka dalej zachwycała i żal się zrobiło bo dopływaliśmy do Ukty. Znowu bardzo dobrze zagospodarowane tereny dla turystyki oferującej wszystko co dusza zapragnie na dowolnie wymagającym poziomie.Sadze że tzw Europa nie powstydziła by się tego standardu .Autobusem wróciliśmy do Piecek.Kolacja ,potem polowa msza za dostojnych jubilatów i mogliśmy usiąść do stołu.Gratulacje ,prezenty,uściski ,pocałunki telefony od zaprzyjaźnionych klubów, zastawiony stół specjałami domowymi i …oryginalny „szampan” Polskiej produkcji z 1973 roku zakupiony w sklepie GS to tylko niektóre elementy tego wieczoru.W końcu pojawiła się gitara gruchnęła pieśń.Blado przy tym wszystkim wyglądała  sąsiednia impreza młodych ludzi z ich metalowym umba -umba i drygawicą św .Wita.Mieliśmy 18 km w ramionach więc tym razem śpiewy zamilkły około 1 i poszliśmy spać. O 9 znów byliśmy w autobusie w drodze do Ukty za chwile byliśmy na wodzie .Tym razem  Krutynia wiodła nas przez dzikie niezagospodarowane tereny pełne mokradeł i bagien,wiła się przy tym mocna pozwalając oglądać brzegi mało ruszone ludzka ręką z rożnych stron.Dotarliśmy do jeziora Gardyńskiego i potem ostro w prawo by trafić w waski przesmyk do jeziora Malinowego,plusk olbrzymiego szczupaka na chwile zakłócił cisze i ostro skręcilismy w lewo ,pojawiły się znowu malownicze małe jeziorka Jerzewko i coś tam jeszcze ,skupieni na pięknie przyrody ,mijając komfortowy ośrodek z zielonym zarośniętym trawami dachem dotarliśmy do Iznoty czyli mety naszego spływu.Zbyszek i Andrzej (nasi dostojni jubilaci) odbyli jeszcze tylko we dwoje tak jak 40 lat temu samotnie  krótki wypad na Jezioro Bełdany  i tak zakończyliśmy dzień na wodzie.Potem już tylko pośpiech,obiad,pożegnania ,auto i o 21 byliśmy już 430km na południe od pięknych Mazur.Cudowny wypad w cudowne  miejsce z cudownymi ludźmi.Klub Żubr dziękuje za wszystko i wszystkim.

 

Zdjęcia

TRZY KLUBY-TRZY RZEKI na początek.22,23,24-03-2013

Sprzymierzone kluby kajakowe Eskapada Częstochowa, Amber Tomaszów , Żubr Działoszyn mają zaszczyt zaprosić na V edycje Rzek od Źródeł tym razem na dorzecze dolnej Warty

Program spływu :

21.03 czwartek godz 20.00 Przyjazd do Ośrodka Wczasowego „Przystań Myśliwska w Kulach”

22.03. piątek godz 9.00 I etap spływu – Rzeka Kocinka od Rybnej do Kul

23.03 sobota godz 9.00 II etap – Rzeka Liswarta od Rębielic Szlacheckich do Kul

24.03 niedziela godz 9.00 III etap – Rzeka Warta od Ważnych Młyn do Kul

Trasa można oglądać poniżej.

Ośrodek (który jest super) oglądamy Tutaj

Ośrodek posiada same pokoje 2 osobowe w ilości 30 szt, piękną salę balową , salę kominkową , kuchnię do dyspozycji, przystań kajakową,położenie nad samą rzeką.

W programie szereg atrakcji w przygotowaniu przez poszczególne Kluby

Koszty:

Cena noclegu to 35 zł od osoby za noc x 3 noce = 105 zł

Koszty transportowe + inne – według faktycznie poniesionych wydatków to ok 45 zł

Zgłoszenia wraz z wpłatą zaliczki za 2 noce w wysokości 70 zł należy przesłać na konto

Piotr Nabiałek 66 1050 1142 1000 0090 7867 3085 z dopiskiem – V spływ Pilica od Źródeł na Warcie

Informacje szczegółowe pod tel. 609 80 80 92

Do zobaczenia na Szlaku !


Pokaż Eskapada -Amber-Żubr na większej mapie

Poprad 09.06.2012

Udało się zorganizować!

Trasa dość długa – 42 km z Leluchowa do Piwnicznej, prawie 7 godzin ciągłego wiosłowania (no może z krótkimi przerwami!).

Pogoda: ciepło, 2 godziny ulewnego deszczu po którym juz i tak wysoki poziom rzeki podniósł się dość istotnie (nie szukaliśmy spływalnych odcinków – po prostu płyneliśmy tam gdzie było ciekawiej). Przepiękna rzeka z lekkim górskim charakterem, płyneliśmy w trójke i właśnie taka ilość jest optymalna, nie było tłoku i problemów logistycznych. Na rzece spotkalismy tylko grupę pontoniarzy, kajakarzy natomiast w ogóle nie było.

Myślimy nad podbojem kolejnych rzek w tych okolicach jeszcze w tym roku.

Zdjęcia: Poprad 2012

Krótki film: Poprad 2012

Trasa i statystyka spływu:  Poprad 2012

Sezon 2012 rozpoczęty – 07.01.2012

Prawie trzech Króli – trzy kajaki. Popłyneliśmy Liswartą z Dankowa do Zawad! Pogoda dopisała, zero deszczu/śniegu, temperatura odpowiednia. Pierwszy styczniowy spływ zakończony pełnym sukcesem – żadnego omijania przeszkód nie było. Załoga Krakowsko-Wrocławska nie zawiodła!

Zdjęcia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Otwarcie sezonu 2010 !

Wczoraj oficjalnie rozpoczęliśmy tegoroczne pływanie. Tym razem popłyneliśmy z Zawad do Zalesiaków. Zdjęcia można obejrzeć TUTAJ.

Kocinka – zamknięcie sezonu ?

W ten weekend zrobiliśmy jeszcze Kocinkę. Czyżby na zakończenie sezonu?

Zdjęcia: kliknij tutaj.

Ruszył blog klubu kajakowego Żubr !!!

Próg wodny w Działoszynie (3-cia tama).

Ostatnie aktywności
  • Test stravy autem na wies
    On Listopad 19, 2018 13:29 went 4.52 km during 00:14:16 hours climbing 22.00 meters
  • Afternoon Walk
    On Listopad 16, 2018 14:13 went 0.11 km during 00:02:14 hours climbing 0.00 meters
Dołącz do nas na Facebook’u!
Kategorie
Kalndarz wydarzeń
Grudzień 2018
P W Ś C P S N
« Lis    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31